Potrzebowałam trochę czasu żeby wrócić do siebie nie tylko ciałem, ale też głową. Kiedy się wyjeżdża na dłużej później ciężko jest się zaaklimatyzować w domu, zwłaszcza gdy wraca się z tak pięknych miejsc jak te, gdzie najchętniej zostałoby się na zawsze, ale wakacje przecież nie mogą trwać wiecznie. Dzięki temu wyjazdowi poznałam wiele mega niesamowitych miejsc, które wszyscy powinni zwiedzić chociaż raz. Oczarowana wracam tutaj już tylko z wspomnieniami zapisanymi na fotografiach. Początkiem mojej wyprawy były Węgry, gdzie kompletnie się zgubiłam w tych uliczkach, ale w dalszym ciągu uważam je za nieziemsko piękne. Od nowa przenoszę się do początku wyjazdu, aż chciałoby się wrócić tam nie tylko na fotografiach. Zapraszam do przeglądania, komentowania i oceniania. ; ) paiti.
Ps. pamiętaj jeśli masz jakąś pasje nie rezygnuj z niej, nie przejmuj się że coś nie wychodzi, dąż do celu nie zawsze będzie łatwo i z górki, będzie ciężko nawet bardzo ciężko ale warto. Coś co robisz nie będzie jak obejrzany serial, który zapomnisz, snapowanie, które nic nie daje, wylegiwanie się przez które ucieka tylko czas to będzie coś na zawsze, co będzie całkowicie Twoje, będzię częścią Ciebie. Czasami robię dużo zdjęć, bardzo dużo zdjęć, i z nich wszystkich podobają mi się tylko 2 lub jedno czasem żadne czasem więcej i warto robić, latać z tym aparatem po krzakach, tarzać się w trawie dla tych 2! Motywacja chyba mi wraca, witam z powrotem ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz