niedziela, 23 sierpnia 2015

9. go ahead.

Znowu czas się pakować, ale jak spakować pół domu do jednej walizki? Wracam we wrześniu już na stałe do zobaczenia! Zapraszam do przeglądania, oceniania i komentowania. ; ) paiti.



czwartek, 20 sierpnia 2015

8. returned.

Wróciłam! Miałam zrobić dwa osobne post z Częstochowy i z gór, ale z racji tego, że już znowu muszę się pakować niestety nie mam czasu :< Wracając do wyjazdu spędziłam wiele mega wspaniałych chwil w niesamowitych miejscach, których piękna nie oddają fotografie, które je miały uwiecznić, niektóre z nich były wyczekane, niektóre nie zdążyły oddać tego momentu, który chciałam pokazać, niektóre zostały zrobione w trakcie jazdy, niektóre w jeszcze innych sytuacjach, ale mam nadzieję, że odnajdziecie w nich to coś co ja odnalazłam. Postaram się w najbliższym czasie dodać resztę zdjęć chociaż może to być trudne gdyż już w niedziele wyjeżdżam na dłużej i mam nadzieję, że wrócę wtedy z niesamowitymi zdjęciami i ogromem wspaniałych chwil w pamięci. Zachęcam do przeglądania, komentowania i oceniania. ; ) paiti. 
































czwartek, 13 sierpnia 2015

6. fall.

Znów olewam wszystko to, dla którego ostatnio miałam siły, skąd tyle słabej silnej woli? Potrzebując złapać trochę świeżego oddechu wpadłam na pomysł poszukania kilku zdjęć całkiem różnych i ot tak przypomnienia sobie ich historii bo każde taką ma, każde powstało w jakiejś niepowtarzalnej chwili, każde zdjęcie taka historię powinno sobą prezentować, kiedy patrzymy na coś widzimy konkret np to ostatnie zdjęcie drzwi i kawałek jakiegoś muru, ale ktoś mógł wtedy tamtędy wchodzić albo wychodzić mógł uciekać nimi kot albo ktokolwiek inny ale nie ma nikogo może zostało zrobione chwilkę po tym, ale tylko ja wiem to że wtedy chciałam uchwycić przez nie jadącą bryczkę aczkolwiek nie zdążyłam dobiec tylko ja wiem, że zostało zrobione kolo godziny 12 :30 po tym jak akurat przechodziła tamtędy kobieta reszta może się tego tylko domyślać lub wymyślać własną historię z tym związaną. To fajna sprawa móc sobie wymyślać nie znając całej sytuacji takie historie. Zawsze można też wyobrażać tam sobie siebie samego, można się przenieść w całkiem inne miejsce będąc wygodnie rozłożonym u siebie w domu na fotelu. Nic nie ma w sobie takiej magii jak wyobraźnia. Zapraszam do przeglądania, oceniania i komentowania. ; ) paiti. 







wtorek, 11 sierpnia 2015

5. swim or melts.

Czasem się zastanawiam czy ja jeszcze w tym życiu pływam czy już się utopiłam. Zwykle w motywacji jest takie wielkie bum na początku "same ręce rwą się do działania" a później te chęci spadają ilość motywacji maleje i maleje aż w końcu znika i znów pokazuje się ta szara rzeczywistość, najpierw jest takie łał szał miliony pomysłów masa sił i chęci, a później jedno niepowodzenie później seria kolejnych i kolejnych już się wszystkiego wręcz odechciewa chce się to rzucić i płakać aż tu nagle jednak przyglądasz się temu wszystkiemu próbujesz ten ostatni raz obiecując że jak nie to rzucasz wszystko i nagle wreszcie coś idzie tak, widzisz tego efekty wtedy ni stąd ni zowąd i motywacja i siły powracają i ze zdwojonymi siłami walczysz do następnej porażki. Tak wyglądał mój dzisiejszy dzień z Corelem, od załamania do odrobiny nadziei. Zachęcam do przeglądania, oceniania i komentowania. ; ) paiti.













poniedziałek, 10 sierpnia 2015

4. searching for inspiration.

Szukając inspiracji, motywacji, siebie samej lub czegoś takiego natrafiłam na koper, trawę i trochę wody, może nie są to górnolotne obiekty, ale w każdym jest coś nadzwyczajnego co sprawia, że chce się to oglądać. Czasami ciężko znaleźć jest coś co przyciągnie uwagę ale od czegoś trzeba zacząć.W każdej rzeczy jest coś niezwykłego i magicznego, cokolwiek by to nie było we wszystkim jest jakiś dziwny urok. Powoli zaczynam sobie uświadamiać jak świat jest piękny i polecam szukanie czegoś "takiego" we wszystkim co otacza. Czasem ciężko naturę odróżnić od iluzji. Zachęcam do przeglądania, oceniania i komentowania ; ) paiti.